Jak już pisałem wczoraj w stanach nastanie nowy porządek po wyborach prezydenckich. Wygrał Barack Obama. Czy ten wybór będzie dobry dla USA? Dla świata? Dla nas? Ciężko cokolwiek na ten temat powiedzieć teraz. Musi upłynąć trochę czasu i wody w Wiśle by cokolwiek można oceniać.
Jak może być przyszłość. Sądzę że po tak dużej zmianie politycznej, kryzysu ekonomicznego, najbliższe lata będą dość zaskakujące. To że kongres USA chce przeznaczyć 700 miliardów dolarów na ratowanie kryzysu na rynku bankowym a połączony sztab chce też 700 miliardów na obronę, spowoduje spore cięcia w budżecie. Nie stać obecnie USA na takie wydatki. Zakłada się że deficyt budżetowy sięgnie poziomu 7% PKB a to jest poziom jakiego w USA nie rejestrowano od początku lat 80-tych. Jest wielce prawdopodobne, że projekt tarczy antyrakietowej również zostanie odłożony na później.
W tej zmianie za kierownicą należy szukać raczej nadziei na pozytywne zmiany. Chiny, Indie liczą na dużo lepsze stosunki po tych wyborach. Wielu ekspertów uważa, że nowy kierunek w polityce USA to będzie odzyskanie wizerunku gospodarczego mocarstwa. Miejmy nadzieję, że również na nas spojrzą przychylnie i docenią w końcu jako sprzymierzeńca odpowiedniego formatu.


Zostaw komentarz